Polska onkologia: liczą się nie tylko pieniądze. Potrzebujemy informacji i analiz

RynekZdrowia.pl - 28-05-2014
Fot. PTWP

- Europa z zaciekawieniem patrzy na powstający u nas pakiet onkologiczny. Konieczne jest utworzenie rozwiązań, które pozwolą prowadzić pacjenta za rękę przez system leczenia onkologicznego i doprowadzą do tego, aby w ciągu dwóch miesięcy od rozpoznania rozpoczął leczenie - podkreśla prof. Mirosław J. Wysocki, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny.

Podczas sesji „Mapa wyzwań, nowe możliwości - czy pieniądze to jedyne, czego potrzeba polskiej onkologii?", w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 7-9 maja br.) przypomniano m.in., że w Polsce 5-letnia względna przeżywalność pacjentów z nowotworami złośliwymi należy do najniższych w Europie i lokuje nas zdecydowanie poniżej średniej unijnej.



Tymczasem z publikacji analizujących np. statystyki brytyjskie wynika, że już ok. 50 proc. tam leczonych pacjentów onkologicznych przeżywa 10 lat.



Czego nie wiemy



Dr Sergiusz Nawrocki, prof. SUM przypomniał, że pakiet kolejkowy był wynikiem ultimatum premiera dla ministra zdrowia. - W sposób zupełnie przypadkowy zbiegł się on z działaniami Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, które od kilku miesięcy wspólnie z innymi towarzystwami pracowało nad cancer planem, dokumentem który ma stanowić kompleksową strategię dotyczącą leczenia nowotworów na najbliższe 10 lat - mówił profesor.



Zauważył też m.in. uwagę, że w Polsce brakuje szczegółowych danych dotyczących chorób nowotworowych oraz ich analiz. Nie wiadomo np. czy gorsza względna przeżywalność jest związana z późnym wykryciem nowotworów, ze złą edukacją czy z pionem leczniczym: - Nie wiemy, tego bo nie mamy w Polsce danych mówiących o wynikach leczenia versus stopień zaawansowania nowotworów.



O znaczeniu danych dla planowania zmian w onkologii wspomniał też dr Roman Topór-Mądry z Zakładu Epidemiologii i Badań Populacyjnych Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako przykład podał brak danych, które mogą być istotne dla oceny jakości leczenia i organizacji systemu.



- 70 proc. kontraktów jest realizowane przez 16 centrów onkologii, co wcale nie oznacza - jak się powszechnie sądzi - że dotyczy to wszystkich specjalności w onkologii - mówił, powołując się na niedawne wyniki badań Danych i Analiz.



- Policzyliśmy, że centra onkologii przeprowadzają maksymalnie, licząc wg wartości kontraktów z NFZ, 40 proc. zabiegów w chirurgii onkologicznej. Czyli większość procedur w tym zakresie jest wykonywana przez ośrodki, które nie posiadają największych kompetencji - wskazał na wyniki analizy.



Eksperci podkreślali, że plan kolejkowy Ministerstwa Zdrowia proponuje rozwiązania, które sprawdziły się w kilku krajach - takich, w których odnotowano w ostatnich latach postęp w skuteczności lecznictwa onkologicznego.



Do konsultacji



Poseł Tomasz Latos, przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia powiedział, że docelowe rozwiązania proponowane w pakiecie kolejkowym w onkologii są interesujące. Podchodzi do nich jednak sceptycznie, głównie dlatego, że - jego zdaniem - trudno oczekiwać by ich wprowadzenie mogło się odbyć bez zwiększenia finansowania.



- Mamy mamy dziś przecież też procedury nielimitowane, a mimo to istnieje coś takiego jak syndrom ostatniego kwartału, gdy okazuje się, że pieniędzy brakuje i trzeba na nie czekać - argumentował.



Wskazał na wiele wątpliwości, jakie pojawiają się w trakcie pierwszych konsultacji pakietu. Np. jednym z efektów wprowadzenia „zielonej karty", dającej pacjentowi z podejrzeniem nowotworu pierwszeństwo w diagnostyce, może być kierowanie przez lekarzy rodzinnych zdecydowanie większej niż dotychczas liczby pacjentów na badania obrazowe.



- Nie chodzi o to, żeby kogoś karać za dużą liczbę nietrafnych rozpoznań, ale trzeba znaleźć rozwiązanie, które nie doprowadzi do utrudnień dla innych pilnych pacjentów skierowanych na szybką ścieżkę diagnostyczną - mówił przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia.



Szukajmy rezerw i możliwości współpracy



Marcin Pakulski, z-ca prezesa ds. medycznych NFZ przekonywał, że w systemie lecznictwa onkologicznego rzeczywiście są duże finansowe rezerwy do wykorzystania. - Skoro na świecie procentowo jest zdecydowanie mniej hospitalizacji niż u nas, a więcej świadczeń udziela się w ramach leczenia ambulatoryjnego, to musimy to zmienić. To jest ta rezerwa - wyjaśniał.



Według Mirosława Stachowicza, prezesa Fundacji Onkologia 20025, propozycja pakietu kolejkowego wnosi rewolucyjne rozwiązanie, które ma spowodować, że pieniądze będą szły za pacjentem onkologicznym, a nie za kontraktami.



- To propozycja, która po raz pierwszy od lat stawia pacjenta w centrum systemu - podkreślił. Jak dodał, jako obywatela niepokoi go prowadzenie dyskusji opartej przede wszystkim na krytyce ministerialnych propozycji.



- Konieczna jest współpraca i osiągnięcie porozumienia w tej ważnej narodowej sprawie pomiędzy wszystkimi uczestnikami systemu. Pakiet zaproponowany przez ministerstwo wydaje się bardzo sensowny, ale będzie trudny do wprowadzenia bez takiej współpracy - poddawał pod rozwagę.



Cześć dyskusji podczas sesji nawiązywała do wątku roli prywatnego kapitału inwestycyjnego w rozwijaniu infrastruktury lecznictwa onkologicznego. Michał Kędzia, wiceprezes Enterprise Investors przypomniał, że budżet centralny jest budżetem deficytu, a jednostki publiczne w ochronie zdrowia nie zawsze są w stanie zdobyć środki na inwestycje. Stąd coraz więcej przedsięwzięć nawiązujących do modelu partnerstwa publiczno-prywatnego, także autorstwa funduszu inwestycyjnego.



- Analizując dane epidemiologiczne, można dostrzec, że świadczenia, których w oczywisty sposób brakuje na rynku, to te z zakresu radioterapii. Dlatego na niej się skupiliśmy inwestując w onkologię. Również dlatego, że w tym obszarze istnieje najwyższa bariera kapitałowa, gdyż ten sprzęt kosztuje najwięcej - mówił wiceprezes Enterprise Investors.



Jak zaznaczył, nie ma takiej branży medycznej, w której nie można by dostrzec pola do współpracy podmiotów publicznych i prywatnych. - Mówimy o dramatycznym wzroście zachorowalności i z tego powodu dramatycznie potrzeba nowej infrastruktury - podsumował.



Wsparcie kapitałowe



Dobrym przykładem współpracy podmiotu prywatnego z samorządowym jest działalność Centrum Radioterapii Amethyst w Krakowie, usytuowanego przy Szpitalu Specjalistycznym im. Rydygiera Sp z o.o.



- Widząc uzasadnienie ekonomiczne i medyczne dla takiej inwestycji, szukaliśmy partnera, który stawia na onkologię i chce ją rozwijać. Szpital, z którym podjęliśmy współpracę posiada zespoły wielospecjalistyczne, chirurgię onkologiczną, oddział onkologiczny i pełną specjalistykę. Radioterapia stanowi dopełnienie kompleksowości świadczeń zapewnianych w jednym miejscu - mówiła Barbara Werchowiecka-Rusinek, prezes zarządu krakowskiego Centrum Radioterapii Amethyst.



Podkreśliła, że tym co w polskich warunkach utrudnia prywatnym podmiotom inwestowanie jest brak stabilności przepisów i przewidywalności kontraktowania. Ośrodek uzyskał jak dotąd kontrakt, którego wartość odpowiada potrzebom 15 proc. pacjentów. - W naszej ocenie dobrze współpracujemy ze szpitalem, a chorzy są dobrze leczeni. Mamy nadzieję, że zostanie to docenione - przekazała prezes.

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.