Inwestycje zagraniczne w Polsce – perspektywa najbliższego dziesięciolecia

propertynews.pl (Cezary Szczepański)
Fot. Fotolia

Najbliższe lata stawiają przed Polską poważne wyzwania. Stopniowemu zmniejszeniu ulegną fundusze z Unii Europejskiej, a inwestorzy będą zmuszeni radzić sobie z rosnącymi kosztami pracy. Jeśli nasz kraj zda trudny test, ma szansę stać się nową potęgą gospodarczą Europy. O tym, jak zrealizować ambitne plany, rozmawiano podczas sesji "Inwestycje zagraniczne w Polsce - perspektywa najbliższego dziesięciolecia" na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2014.

Siła tkwi w ludziach

GALERIA (8 zdjęć)



Uczestnicy panelu wspólnie podkreślili, że obecne przewagi Polski tkwią przede wszystkim w bardzo dobrze wykształconej, aktywnej, ale przede wszystkim otwartej na innowacje sile roboczej. - Z punktu widzenia mojej firmy kluczowe jest to, że bez problemu potrafimy tu odnaleźć bardzo dobrze wykształcone pod kątem technicznym osoby - powiedział Bartosz Ciepluch, Head of Technology Center, Nokia Solutions and Networks.



Bardzo dobrze przygotowana kadra jest kluczowa także dla sektora BPO, o czym wspomniał Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio zajmującej się rozwojem branży outsourcingowej. Dla inwestorów z tej branży istotny jest również dostęp do nowoczesnej powierzchni biurowej. Tej, zdaniem Doktóra, nie brakuje. - Dynamicznie rozwijający się sektor potrzebuje dużej ilości powierzchni w takich miastach, jak Bydgoszcz czy Gdańsk. Na szczęście w Polsce nie ma z tym problemu - powiedział.



Polska zyskuje także dzięki bardzo szybko uczącej się kadrze zarządzającej. - Inwestor, który wchodzi do Polski, ma już opracowane zasady zarządzania firmą i wdraża je przy pomocy zagranicznych pracowników. Polacy potrafią się bardzo szybko uczyć, dzięki czemu w stosunkowo niedługim czasie awansują na wysokie pozycje w strukturach firmy - stwierdził Matthieu Fersing, GDC Director, Steria.



Rozwijanie biznesu w Polsce jest także atrakcyjne dzięki bliskości kulturowej młodych osób. - Polacy znają świat, są bliscy zachodnim Europejczykom czy Amerykanom. To pomaga w budowaniu międzynarodowej firmy - dodał Leszek Grabarczyk, zastępca dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.



Jednocześnie domeną Polaków, jak zauważa Paweł Poncyljusz, członek zarządu Avio Polska, jest łatwość w dostosowaniu się do nowych wymagań. - Nie jest to powszechne w innych krajach Europy - powiedział.



Paneliści zgodnie stwierdzili, że poważnym atutem polskich pracowników jest tu dobra znajomość języków oraz ciekawość świata. - Dziś w naszym ośrodku we Wrocławiu pracuje 1900 inżynierów. Pracujemy tu nad najbardziej nowoczesnymi technologiami. Polacy uwielbiają odkrywać, poznawać nowe rozwiązania, a przede wszystkim, zaspokajać własną ciekawość - stwierdził Bartosz Ciepluch.



Stymulatory dla rozwoju



Bardzo dużym atutem Polski jest dostęp do funduszy europejskich. Zgodnie z perspektywą budżetową na lata 2014-2020, do kraju może trafić ponad 300 mld złotych. - Nie możemy myśleć o tych pieniądzach tylko w perspektywie siedmiu lat. To, jak je wykorzystamy obecnie, zadecyduje o pozycji Polski, kiedy przestaniemy być beneficjentami tak dużych środków - powiedział Leszek Grabarczyk.



Z tego powodu unijne środki powinny trafić przede wszystkim na rozwój innowacyjnej gospodarki, opartej na nowoczesnych technologiach. - Musimy zbudować warunki, które zmotywują instytuty badawcze do działania - dodał przedstawiciel Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.



Cel ten jest możliwy, co podkreślił Paweł Poncyljusz. - Firma Aveo chce rozwijać swoją działalność na terenie Polski. Nie tylko na poziomie czystej produkcji, ale także R&D. Tworzymy obecnie bardzo nowoczesne laboratorium, które posłuży naszej firmie do rozwoju zaawansowanych technologicznie projektów. One będą tworzone tu, w Polsce, przez polskich inżynierów - powiedział.



Dowodem na potencjał polskiej gospodarki jest historia branży BPO. - Stopień zaawansowania procesów realizowanych w Polsce stale ewoluuje. Początkowo były to najprostsze projekty, związane z czystym call center - tłumaczył Wiktor Doktór. - Dziś procesy te stają się coraz bardziej skomplikowane, co dodatkowo umacnia pozycję tej branży w Polsce - dodał.



Rozwój nowoczesnych technologii jest dla Polski o wiele lepszym rozwiązaniem, niż ciągła konkurencja z innymi krajami na poziomie opłacalności finansowej. - Konieczne jest tu zachęcanie polskich uczelni wyższych, by zaangażowały się w projekty związane z nowoczesnymi technologiami - zauważył Bartosz Ciepluch. - Niezbędne jest tu stworzenie pewnej platformy, która pozwoli na wymianę technologii pomiędzy prywatnymi firmami, a uczelniami - dodał.



Pierwsze działania zostały już podjęte. - W takich miastach, jak Szczecin, Sopot czy Radom funkcjonują już kierunkowe studia związane z sektorem BPO - powiedział prezes fundacji Pro Progressio. - To wypełnienie bardzo dużego zapotrzebowania na specjalistów mogących działać w tej branży. Mam nadzieję, że w przyszłości skala współpracy pomiędzy uczelniami a firmami będzie jeszcze większa - dodał.



O większy zakres współpracy pomiędzy zagranicznymi inwestorami, uczelniami a instytucjami państwowymi zaapelował GDC Director w Sterii. - To niezbędne, by Polska mogła w przyszłości przyciągnąć do siebie nowych inwestorów - stwierdził Matthieu Fersing.



Według Poncyljusza już w tym momencie pojawiają się firmy, które przenoszą do Polski procesy dotychczas realizowane w Azji. - Koszty działania są tu nieco wyższe niż w Chinach czy Indiach, ale atuty związane z siłą roboczą, bliskością kulturową i przede wszystkim niewielką odległością od rynków zachodnioeuropejskich sprawiają, że warto tu inwestować - dodał członek zarządu Aveo.



By wykorzystać dzisiejsze atuty, niezbędna jest zmiana w podejściu instytucji rządowych. - Zarówno NCBiR, jak i PARP stają się coraz bardziej elastyczne. Staramy się wspierać inwestorów, pomagać przy procesach administracyjnych jak i przekonywać do wejścia na polski rynek - zadeklarował Leszek Grabarczyk.



Potencjalne bariery



Paneliści sesji „Inwestycje zagraniczne w Polsce - perspektywa najbliższego dziesięciolecia” wspólnie uznali, że obecnie w naszym kraju nie ma barier, które mogłyby powstrzymać zagranicznych inwestorów przed działalnością. Należy jednak z ostrożnością podchodzić do najbliższej przyszłości.



- Najgorszą rzeczą, jaka może się wydarzyć w najbliższej przyszłości, to skokowy, bardzo duży wzrost oczekiwań płacowych bez jednoczesnego zwiększenia efektywności pracowników - powiedział Paweł Poncyljusz. - Jednocześnie kadra pracownicza może stracić dzisiejszą ambicję, stanie się zmanierowana i zadowolona z tego, co będzie posiadać. To może źle wróżyć zagranicznym inwestycjom - przestrzegał przedstawiciel firmy Aveo.



Polska może także dotkliwie odczuć utratę znacznych środków unijnych po roku 2020. - Warto się zastanowić, czy dziś nie powinniśmy wymagać od przedsiębiorców, którzy otrzymują bezpośrednie wsparcie finansowe na rozwój technologiczny, przekazywania części zysków uzyskanym dzięki pomocy publicznej? - zastanawiał się Poncyljusz. - To może uratować różne projekty realizowane po 2020 roku - dodał.



Z kolei Bartosz Ciepluch z Nokia Solutions and Networks zauważył wciąż niedoskonałe warunki dla działania tzw. start-upów. - Sytuacja się zmienia, ale wciąż ten rynek musi się rozwinąć, by mogli na nim skorzystać duzi, międzynarodowi gracze - dodał.



Dyskutanci sprzeciwili się także szeroko rozpowszechnionemu poglądowi, jakoby w Polsce największą barierą ograniczającą zagranicznych inwestorów byłoby prawo i system podatkowy. - Prawo pracy w Polsce chroni zarówno pracownika, jak i pracodawcę. Być może jest ono zbyt uregulowane, ale to i tak lepiej, niż gdyby było zbyt liberalne - zauważył Wiktor Doktór.



- Problem z systemem podatkowym i prawnym mają tylko małe i średnie przedsiębiorstwa - czyli te firmy, których nie stać na dobrych i doświadczonych prawników - stwierdził Poncyljusz. - Uważam wręcz, że pewne niedookreślenia, jakie często spotykane są przy interpretacji prawa, mają bardzo pozytywny wpływ na rynek. Mowa tu chociażby o planach zagospodarowania przestrzennego, które nie hamują naturalnego rozwoju biznesu - dodał.



Reindustrializacja szansą dla Polski?



Rozwój gospodarczy Polski nie musi opierać się tylko na nowoczesnych technologiach i usługach biznesowych. Moderator dyskusji, Iwona Chojnowska-Haponik, dyrektor w Dziale Inwestycji Zagranicznych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, zwróciła uwagę na perspektywę ponownej industrializacji kraju. Paneliści pozostali jednak sceptyczni wobec tego pomysłu.



- Rozwój gospodarczy w dzisiejszych czasach powinien być naturalny i musi wynikać z atutów danego kraju. Rząd nie powinien decydować o tym, który sektor jest ważniejszy. Musimy zatem zastanowić się, czy inwestorzy chcą rozwijać przemysł w Polsce - zaproponował Matthieu Fersing.



Paneliści zgodnie uznali, że powrót do przemysłu w Polsce będzie bardzo trudny, zwłaszcza, jeśli zachodzi tu konieczność pogodzenia go z ochroną środowiska. - Przemysł w Polsce może i nawet powinien się rozwijać. Musi to być jednak przemysł oparty o nowoczesne technologie, a nie tradycyjne, „brudne” gałęzie. Jest to szczególnie istotne w perspektywie planu Unii Europejskiej, by do 2050 roku gospodarka krajów członkowskich była zero-emisyjna. Pytanie tylko, czy nas na to stać - zastanawiał się Paweł Poncyljusz.



Z kolei Wiktor Doktór zauważył, że wskaźniki rozwoju gospodarczego Polski w najbliższych latach zależeć będą w głównej mierze od usług, szczególnie wyspecjalizowanych i związanych z biznesem. - Każdy kraj potrzebuje zdrowej struktury gospodarczej. Nie możemy jednak powielić błędów Francji - wykorzystajmy szanse, które przed nami stoją - powiedział.



Dlatego też kluczowy dla możliwego sukcesu Polski jest rozwój lokalnych firm i przedsiębiorców. - Im więcej produktów finalnych będzie powstawało w polskich firmach, tym większy będzie nasz sukces. Dziś polskie podmioty z branży AGD z powodzeniem konkurują z największymi, międzynarodowymi graczami. Mam nadzieję, że ten sukces osiągną inne działy gospodarki - podsumował Paweł Poncyljusz.

> POWRÓT DO KATALOGU

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.