Inwestycje w sektorze energii

wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
Fot. Fotolia

Zbyt niskie ceny energii oraz niejasne i często zmieniające się regulacje przeszkadzają w rozpoczynaniu inwestycji w sektorze energetycznym. Obecnie realizowane są głównie te inwestycje, które mają zagwarantowane wsparcie - to główne konkluzje z panelu "Inwestycje w sektorze energii", jaki odbył się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- Od kilku lat realizujemy program intensywnych inwestycji w energetykę. Pozwala nam to z większym spokojem rozpatrywać rożne scenariusze wydarzeń na Wschodzie - powiedział Zdzisław Gawlik, wiceminister Skarbu Państwa.

GALERIA (15 zdjęć)



Jak przypomniał, od 2007 r. w Polsce powstały nowoczesne elektrownie konwencjonalne i niekonwencjonalne o łącznej mocy ok. 1700 MW. Zdolności magazynowania gazu wzrosły w tym czasie o ponad 1 mld m3, a w 2014 r. sięgną 2,2 mld m3. W ostatnich 7 latach powstało również około 1,2 tys. km gazociągów.



Łączna moc trzech inwestycji w elektrowniach w Jaworznie, Opolu i Kozienicach, które budują Tauron, PGE i Enea to prawie 4 tys. MW. Nowe bloki pozwolą na zapewnienie dostaw prądu dla około 7 mln gospodarstw domowych.



- Bezpieczeństwo energetyczne to klucz do rozwoju gospodarczego państwa. Możemy śmiało mówić o boomie inwestycyjnym w polskiej energetyce, napędzającym całą gospodarkę - powiedział Zdzisław Gawlik.



Jak wyliczał, dzięki inwestycjom w konwencjonalne moce wytwórcze powstanie kilka tysięcy bezpośrednich miejsc pracy i dziesiątki tysięcy pośrednich. Do 2020 roku spółki z udziałem skarbu państwa zainwestują w sektor elektro-energetyczny ok. 30 mld zł, a w szeroko rozumianą energetykę 60 mld zł.



Zaburzona równowaga



Ogromny wpływ na inwestycje w branży energetycznej mają decyzje polityczne. A te są dla sektora trudne.



- W trójkącie bezpieczeństwo energetyczne - polityka klimatyczna - dostępność energii większość rządów państw UE starała się zachować równowagę. W polityce UE jest jednak wyraźne przesunięcie w kierunku polityki klimatycznej, a to nie jest możliwe w długiej perspektywie. Można realizować politykę klimatyczną, ale będzie to bardzo drogie i naruszy konkurencyjność gospodarki - przekonywał Wojciech Hann, szef Zespołu Środkowo-Europejskiego Energetyki i Zasobów w Deloitte.



Jak przekonywał, do końca 2023 r. w sektorze energetycznym w krajach UE powinno zostać zainwestowanych ok. 1 tysiąca miliardów dolarów, ponieważ na końcowym etapie życia technicznego są instalacje powstałe w latach 50 i 60 XX w.



Wojciech Hann prognozuje, że w UE będą powstać na znaczącą skalę odnawialne źródła energii oraz elektrownie węglowe, pod znakiem zapytania są natomiast inwestycje w źródła gazowe z powodu nieprzewidywalnych cen gazu.



W obecnej sytuacji rynkowej podejmowanie decyzji o budowie nowych mocy wytwórczych, niezależnie od technologii, obarczone jest wielkim ryzykiem i niepewnością. - Panaceum na tę sytuację są tzw. kontrakty różnicowe, jakie dla różnych technologii (m.in. OZE i elektrownie jądrowe) mają być wprowadzone w Wielkiej Brytanii - ocenił Wojciech Hann podczas VI Europejskiego Kongresu Gospodarczego.



Poza inwestycjami w nowe moce wytwórcze należy duże środki przeznaczać na budowę połączeń energetycznych i gazowych pomiędzy państwami.



- Obraz inwestycji w sektorze energetycznym w państwach UE nie jest jednorodny i zależy od dwóch czynników. Pierwszym z nich jest to, jak aktywa energetyczne były rozbudowywane w przeszłości, np. we Francji sieci przesyłowe i dystrybucyjne są dobrze rozbudowane, ale w Europie środkowo- wschodniej sieci nie są dobrze rozbudowane. Drugim czynnikiem jest polityka energetyczna. Tu priorytety poszczególnych państw są różne: Niemcy chcą odejść od energetyki jądrowej, ale np. Wielka Brytania i Finlandia mają odmienny pogląd i energetykę jądrową chcą rozwijać - wskazywał Mariusz Przybylik, lider sektora energetycznego w A.T. Kearney;



Kolejnym przykładem różnego podejścia państw UE są poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego. Polska i Wielka Brytania widzą w gazie łupkowym szansę na rozwój gospodarczy a inne kraje są temu przeciwne.



- Powszechna zgoda w UE panuje co do tego, że należy rozbudowywać infrastrukturę LNG. UE kładzie duży nacisk na rozwój LNG, w tym na jego wykorzystanie do napędu statków i samochodów - wskazuje Mariusz Przybylik.



Przyszłościową technologią są także inteligentne sieci energetyczne, które z jednej strony pozwalają zwiększać efektywność energetyczną i efektywność zarządzania sieciami, ale pozwalają także na oferowanie odbiorcom nowych produktów.



Polska budowlanym liderem



- Polska jest w unikalnym momencie czasu. Średni wiek mocy wytwórczych w Polsce wynosi ponad 30 lat i wkrótce jednostki o łącznej mocy ok. 6,6 GW powinny zostać wyłączone. Możemy zadecydować o naszym przyszłym miksie energetycznym. Czyni nas to unikalnym w skali UE, ponieważ w żadnym innym kraju w UE nie ma tak dużych inwestycji w moce wytwórcze. Polska może porównać się jedynie do Wielkiej Brytanii z tą jednak różnicą, że w tam dopiero przygotowują się do dużych inwestycji - przekonywał Grzegorz Należyty, dyrektor generalny sektora Energy w Siemens.



W tym roku zapadły już decyzje o budowie dwóch bloków w Elektrowni Opole oraz jednostki w Elektrowni Jaworzno III. Wkrótce powinna zapaść decyzja o budowie bloku w Elektrowni Turów, trwa już budowa bloku w Elektrowni Kozienice.



Grzegorz Należyty zwracał uwagę, że w Niemczech powraca dyskusja o budowie kolejnych elektrowni węglowych, co jeszcze niedawno było niedyskutowalne. Jednym z powodów powrotu do węgla w Niemczech są wysokie ceny energii i gazu: Niemcy mają dwa razy droższą energię niż Stany Zjednoczone i cztery razy droższy gaz.



Jedną z kluczowych inwestycji w sektorze energetycznych jest budowa bloku 910 MW w Elektrowni Jaworzno III.



- Wartość tego kontaktu wynosi ok. 5,4 mld zł brutto, budowa jednostki potrwa 59 miesięcy. Wbicie pierwszej łopaty przy inwestycji powinno być możliwe jesienią br. - mówił Krzysztof Zawadzki , wiceprezes zarządu ds. ekonomiczno-finansowych Tauron Polska Energia.



Przypomniał, że Tauron do roku 2020 planuje przeznaczyć na inwestycje ok. 30 mld zł, strategia grupy zakłada uruchomienie do 2020 r. nowych mocy wytwórczych w różnych technologiach na poziomie 3200 MWe. Tylko w 2013 r. na inwestycje Tauron przeznaczył 3,78 mld zł, w roku 2014 inwestycje mają być nie mniejsze. Spora część inwestycji Taurona będzie przeznaczona także na rozwój kogeneracji.



- Energetyka to dobrze rzemiosło, racjonalność i długoterminowe planowanie. Jeżeli mówimy o inwestycjach, które już ruszyły to znaczy, że te wszystkie inwestycje były przygotowywane już od 3-4 lat - przekonywał Paweł Orlof, członek zarządu ds. korporacyjnych Enea SA.



Przypomniał, że obowiązująca strategia grupy Enea zakłada do roku 2020 inwestycje wartości ok. 20 mld zł.



- Do roku 2020 ok. 6 mld zł zamierzamy zainwestować obszarze dystrybucji, daje to średnią 1 mld na rok. Prawie 14 mld zł chcemy przeznaczyć na wytwarzanie. Z tej kwoty blisko 6 mld zł przeznaczone zostanie na blok 1075 MW w Elektrowni Kozienice, 3,2 mld zł zainwestowanych zostanie w kogenerację a 4,5 mld na odnawialne źródła energii - wyliczał Paweł Orlof.



Jak dodał, moc planowanych jednostek kogeneracyjnych to ok. 300-350 MWe i ok. 1200-1300 MWt. Z kolei moc planowanych jednostek OZE to 500 MW.



Wskazywał na duże znaczenie projektów ko generacyjnych, ponieważ kogeneracja oznacza niski poziom emisji CO2, jako paliwo mogą być wykorzystanie odpady, biomasa i węgiel - lub mieszanka tych wszystkich paliw.



- Jeszcze niedawno w kontekście bezpieczeństwa energetycznego o ciepłownictwie nie mówiło się wiele. W obecnej dyskusji o polityce energetycznej Polski i UE trzeba uwzględnić Kogenerację - podpowiadał Andrzej Gajewski, prezes zarządu PGNiG Termika.



Przypomniał, że w Warszawie jest największy system ciepłowniczy w UE, w Europie nie jest on największy, ponieważ ustępuje wielkością systemowi w Moskwie.



- W kwietniu przywrócono system wsparcia dla kogeneracji, ale będzie on obowiązywał tylko do 2018 r. Sektorowi ciepłowniczemu to wsparcie pozwoli na oddech, ale nie rodzi pewnych decyzji inwestycyjnych. Żeby decyzje inwestycyjne mogły być podejmowane, to okres wsparcia powinien wynosić co najmniej 10 lat - sugerował Andrzej Gajewski.



Rośnie rola regulacji



Inwestycje w moce wytwórcze utrudnia jednak sytuacja na rynku energii.



- Sektor energetyczny przestał być sektorem gdzie działa się w oparciu o konkurencję i niskie ceny, to jest sektor coraz bardziej regulowany. Docelowy kształt regulacji w Polsce, która musi wpisywać się w regulacje unijne, musi uwzględniać, że głównym zasobem w Polsce są węgiel kamienni i brunatny. Oczywiście wykorzystanie węgla musi wiązać się ze spełnieniem norm środowiskowych - podkreślał Dariusz Marzec , wiceprezes zarządu ds. rozwoju PGE Polska Grupa Energetyczna.



Zwrócił uwagę, że w UE niemożliwe jest stworzenie jednego systemu regulacji, który pasowałby do różnych systemów energetycznych: tak do francuskiego, opierającego się o elektrownie jądrowe, i polskiego, z dominującym udziałem węgla.



Wiele kontrowersji budziła decyzja obecnego zarządu PGE o rozpoczęciu budowy dwóch bloków w Elektrowni Opole, mówiło się, że metodami administracyjnymi "urentowniono" tę decyzję.



- Jak mamy budować przewagę konkurencyjną grupy: w oparciu o stare bloki, czy o nowe jednostki, które będą wysokosprawne i niskoemisyjne? W Polsce jeszcze przez kilkadziesiąt lat podstawą będzie energetyka konwencjonalna. Czy za 20 lat na rynku utrzyma się wysokowydajna, niskoemisyjna jednostka czy stara i wyeksploatowana? Na tym poziomie logiki decyzja o budowie nowych bloków nie jest trudna - wyjaśniał Dariusz Marzec .



Część ekspertów wskazuje, że inwestycje w sektorze wytwarzania - jeżeli mają być realizowane - wymagają wsparcia.



- Dzisiaj inwestycje w sektorze energetycznym realizowane są dzięki wsparciu, co wynika z kilku przyczyn. Jedną z nich są niskie ceny energii na rynku hurtowym, które jeszcze przez dłuższą chwilę pozostaną na obecnych poziomach. Obecnie ceny energii nie dają sygnału inwestycyjnego i nie ma możliwości zawarcia długoterminowej umowy na dostawy energii, która byłaby podstawą do negocjacji z bankami - wskazywał Zbigniew Prokopowicz, prezes zarządu Polish Energy Partners.



W jego ocenie powinny być wykorzystywane przede wszystkim lokalne zasoby, co w polskich realiach oznacza węgiel kamienny i brunatny oraz wiatr. Najlepszym sposobem wykorzystania energii pierwotnej jest jednak kogeneracja, która powinna korzystać ze wparcia. Niedawno przyjęto ustawę wznawiającą wsparcie dla Kogeneracji, które ma obowiązywać do 2018 r. Zdaniem Zbigniewa Prokopowicza taki okres wsparcia jest zbyt krótki.



W stosunkowo dobrej sytuacji są natomiast przesył i dystrybucja, które mają regulowane taryfy zapewniające długoterminowe finansowanie, przewidywalne przepływy finansowe oraz zwroty z zainwestowanego kapitału.



- Regulacja sektora energetycznego często jest niestabilna. Przygotowujemy inwestycje, oddajemy je do eksploatacji a potem okazuje się, że regulacje się zmieniają w efekcie czego inwestycja jest już nieopłacalna - wskazywała - Bohdana Horáčková, prezes zarządu CEZ Polska.



Energia ma być



Inwestycje w nowe moce wytwórcze są niezbędne, aby zapobiec deficytom energii, które mogą wystąpić za kilka lat.



- Do roku 2020 możemy spokojnie funkcjonować. Co prawda może pojawić się luka w latach 2016-18, ale ją zasypujemy. Mamy już podpisane z Tauron i PGE GiEK umowy na łączną ilość 830 MW interwencyjnej rezerwy zimnej, która od roku 2016 będzie świadczona przez okres od dwóch do czterech lat. Być może uda nam się pozyskać jeszcze jeden blok do interwencyjnej rezerwy zimnej - zapowiada Henryk Majchrzak, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).



PSE mają podpisaną umowę z kopalnią węgla brunatnego Bełchatów (z grupy PGE) na redukcję zapotrzebowania na moc. Jak zapowiadał prezes Majchrzak, PSE ogłosi przetarg na 200 MW na redukcję zapotrzebowania na moc.



- Deficytom energii ma także zapobiec rynek mocy. Już od 1 stycznia br. elementy rynku mocy w Polsce już funkcjonują, tylko w 2014 r. za dyspozycyjność jednostek zapłacimy ok. 0,5 mld zł. - dodał Henryk Majchrzak.



W 2014 r. PSE planują zainwestować około 740 mln zł, a z tego większość, bo 430 mln zł, w przedsięwzięcia związane z budową mostu elektroenergetycznego Polska- Litwa.



- Od roku 2015 nasze nakłady coroczne inwestycyjne mają przekroczyć 1 mld zł, do roku 2020 wydamy ok. 25 mld zł - wyliczał Henryk Majchrzak.



Podkreślał jednak, że sporym utrudnieniem dla realizacji inwestycji sieciowych jest niespójne prawodawstwo.



Pieniądze są



Przedstawiciele sektora finansowego zapewniają, że na dobrze przygotowane projekty energetyczne pieniądze się znajdą.



- Jest dużo źródeł finansowania, to nie jest przeszkoda w realizacji nowych inwestycji w sektorze energetycznym. Żeby instytucje finansowe zaangażowały się w dany projekt musi być on wykonalny i spinać się finansowo - przekonywał Pedro Eiras Antunes z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.



W jego ocenie rynek finansowy w Polsce rynek nie jest na tyle głęboki, żeby sfinansować planowane inwestycje, dlatego grupy energetyczne coraz częściej wykorzystują europejski, a nie krajowy, rynek obligacji.

> POWRÓT DO KATALOGU

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.