Wspólny rynek energii w Europie

wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
Fot. Fotolia

W Unii Europejskiej ciągle jest 28 narodowych polityk energetycznych i tylko ok. 5 proc. energii elektrycznej jest w obrocie międzynarodowym. W UE trzeba stworzyć jeden system energetyczny, który doprowadzi do obniżenia cen energii i zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego - argumentowali uczestnicy panelu "Wspólny rynek energii w Europie", jaki odbył się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- Gdyby państwa członkowskie UE w pełni wdrażały dyrektywy i przepisy Unii Europejskiej to Europa byłaby dziś w lepszej sytuacji. Konflikt Rosji i Ukrainy jest znakiem ostrzegawczym mówiącym, że należy przyśpieszyć wprowadzenie tych regulacja na rynku energetycznym - mówi Mari Kiviniemi, premier Finlandii w latach 2010-2011.

GALERIA (13 zdjęć)



Jej zdaniem jest kilka najważniejszych zadań stojących przed państwami UE. Po pierwsze, wszystkie państwa członkowskie powinny zwiększyć efektywność energetyczną i oszczędzać energię - to zadanie tak dla państw i ich rządów jak i przedsiębiorstw.



Należy także w dalszym ciągu rozwijać odnawialne źródła energii (OZE). Mari Kiviniemi wskazuje, że niektóre kraje UE mają dobrze rozwinięte odnawialne źródła, co może być dobrym wzorcem dla innych państw, które nie mają jeszcze dobrze rozbudowanych OZE i mogą czerpać z ich doświadczeń.



Kolejnym zadaniem jest promocja badań i rozwoju nowych technologii. Niezbędne jest także tworzenie jednolitego, wolnego rynku energii w UE.



Kryzysowe otrzeźwienie



- W przeszłości, kiedy doszło do kryzysu związanego z dostawami gazu przez Ukrainę, UE zaczęła poważniej myśleć o swoim bezpieczeństwie energetycznym. Dowodem wagi, jaką przykłada się w UE do kwestii energetycznych jest to, że stworzono stanowisko komisarza UE ds. energii - wskazuje Friedbert Pflüger, dyrektor European Centre for Energy and Resource Security (EUCERS) z londyńskiego King´s College.



Wg jego prognoz, jednym z rezultatów obecnego kryzysu na Ukrainie będzie wzmocnienie dotychczasowej współpracy państw UE dot. energii.



Friedbert Pflüger wskazuje, że inicjatywa premiera Donalda Tuska stworzenia unii energetycznej może być impulsem do zwiększenia roli Komisji Europejskiej w tworzeniu wspólnej polityki energetycznej przez państwa Unii.



Wskazuje, że państwa UE powinny wykorzystywać własne surowce energetyczne - w tym gaz łupkowy - ale przy zachowaniu wymogów ochrony środowiska. Jego zdaniem należy wzmocnić potencjał OZE, w tym energetyki wiatrowej, fotowoltaiki i biogazu, których potencjał rozwoju w Europie środkowej jest duży. Nie należy przy tym zapominać o wzroście efektywności energetycznej.



Ian Brzezinski z Rady Atlantyckiej i Amerykańsko-Polskiej Rady Doradczej (APAC) podkreśla, że negocjowana umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi ma zapewnić wzrost i bezpieczeństwo gospodarcze, ale nie zapewni bezpieczeństwa politycznego.



Wiele państw UE oczekuje, że Stany Zjednoczone rozpoczną eksport gazu, który będzie trafiał m.in. do Europy.



- W Stanach Zjednoczonych istnieje konsensus co do tego, że należy usunąć obostrzenia w eksporcie gazu LNG. Trwa dyskusja nie o tym, czy gaz eksportować, ale na jakich warunkach ma się to odbywać. Mam nadzieję, że wkrótce Kongres zezwoli na eksport gazu przez Stany Zjednoczone - mówi Ian Brzezinski.



Przypomina przy tym, że rząd Stanów Zjednoczonych wydał już 7 licencji na eksport gazu. Część gazu ze Stanów Zjednoczonych trafi do Europy, ale nie będą to duże ilości, ponieważ większość gazu z USA ma trafić na rynki azjatyckie.



UE nie ma pomysłu na przyszłość



- Początkiem Unii Europejskiej była Europejska Wspólnota Węgla i Stali, która koordynowała wspólną politykę w tych obszarach i dopiero potem obrosła różnymi organizacjami i instytucjami. UE straciła pomysł na swoją przyszłość. Zapomnieliśmy, że po to stworzyliśmy UE, żeby poprawić warunki gospodarczego funkcjonowania w UE. Może sytuacja na Wschodzie uświadomi, że UE powinna stać się konkurencyjną częścią światowej gospodarki - komentuje Jan Kulczyk, przewodniczący Rady Nadzorczej Kulczyk Investments i wiceprzewodniczący Rady Dyrektorów CEEP.



Wskazuje, że cena energii w UE jest najwyższa na świecie i jest blisko dwukrotnie wyższa niż w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem wynika to z faktu, że w UE ciągle jest 28 narodowych polityk energetycznych a tylko ok. 5 proc. energii jest w obrocie międzynarodowym.



- Polityka energetyczna to stworzenie infrastruktury energetycznej. W UE jest 28 infrastruktur fatalnie ze sobą połączonych. Musimy w UE stworzyć jeden system energetyczny, który doprowadzi do obniżenia cen energii i zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego - podpowiada Jan Kulczyk.



Jego zdaniem trzeba odejść od interesów narodowych - państwa członkowskie powinny część swojej suwerenności przekazać Brukseli, aby instytucje unijne nie zajmowały się celami drugo i trzeciorzędnymi, jak krzywizna banana, tylko rzeczami naprawdę ważnymi, jak infrastruktura energetyczna.



Litewski sukces



- Osiągnęliśmy sukces ws. integracji rynków energii w krajach bałtyckich. Już od 2013 r. mamy jednolity rynek energii obejmujący kraje skandynawskie i państwa bałtyckie, czyli Nord Pool. Stworzenie tego rynku było możliwe dzięki fizycznym połączeniom elektroenergetycznym pomiędzy tymi państwami - informuje Dalius Misiūnas, dyrektor generalny Lietuvos Energija.



Przypomina, że trwa budowa połączenia elektroenergetycznego Polska-Litwa, które ma być gotowe w 2015 r. i zwiększy bezpieczeństwo energetyczne obu krajów.



Energetyczne połączenia międzynarodowe są szczególnie ważne dla Litwy. Z końcem 2009 r. wyłączono elektrownię jądrową Ignalina na Litwie, w efekcie czego ten kraj zaczął importować duże energii. W pierwszych latach po wyłączeniu Ignaliny aż 70-80 proc. importowanej energii pochodziło z Rosji. Obecnie, po uruchomieniu połączeń ze Skandynawią i krajami bałtyckimi, z Rosji pochodzi ok. 30 proc. importowanej przez Litwę energii.



O tym, że nie można polegać tylko na jednym źródle dostaw energii lub surowców energetycznych przypomina Mikael Lemström, wiceprezes ds. ciepłownictwa, sprzedaży i dystrybucja energii Fortum Power and Heat Polska.



- Musimy zdywersyfikować nasze źródła wytwórcze. Należy rozwijać nowe źródła energii, w tym energię słoneczną - która może być wykorzystywana na terenie całej UE, źródła wiatrowe - które mają duży potencjał w Europie zachodniej, ale także energetykę wodną i biomasę. Należy również zwiększyć energetyczne wykorzystanie odpadów - wskazuje Mikael Lemström.



Nie można przy tym zapominać o nowoczesnych technologiach w energetyce konwencjonalnej, dzięki którym zmniejsza się ilość węgla potrzebnego do wyprodukowania danej ilości energii a przez to zmniejsza się również emisja CO2. Ważnym celem powinno być także zwiększanie efektywności energetycznej.



Jak komentuje Mikael Lemström, państwom członkowskim trudno będzie przekazać swoje kompetencje dot. polityki energetycznej instytucjom unijnym, ponieważ państwa traktują je jako bardzo ważny aspekt swojej niezależności, podobny np. do polityki fiskalnej.



Nie obiecujmy sobie zbyt wiele



- Jeżeli mówimy o energetycznych połączeniach międzynarodowych i tworzeniu wspólnego rynku energii w UE to musimy pamiętać, że gdzieś ta sieć musi być podłączona do jakiegoś źródła wytwórczego. To mogą być np. źródła opalane węglem - przypomina Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.



Jego zdaniem celem energetyki w Polsce powinna być poprawa sprawności istniejących instalacji węglowych i budowa nowych źródeł.



Prezes JSW ostrożnie podchodzi do umowy o wolnym handlu UE-USA.



- Jestem ciekaw, czy Stany Zjednoczone są zainteresowane tym, żeby UE miała tanią energię. Nie będzie tak, że w UE będzie tani gaz. Nie obiecujmy sobie zbyt wiele - wskazuje Jarosław Zagórowski.



Jego zdaniem dopóki nie nauczymy się magazynować dużych ilości energii to OZE pozostaną niestabilne, a jednym z podstawowych stabilnych źródeł energii jeszcze przez lata pozostaną elektrownie węglowe.



Jerzy Buzek, były premier, poseł do Parlamentu Europejskiego, wskazuje, że powinno być kilka priorytetów w polityce energetycznej UE: wspólny rynek energii; wspólne zakupy od zewnętrznych dostawców surowców energetycznych; wspólne badania nad nowoczesnymi technologiami energetycznymi.



- Konieczne jest zrównoważenie spraw ekonomicznych i ekologicznych. Nie możemy pod ideologicznym hasłem ochrony klimatu zwalczać przemysłu w UE. Naszym celem jest mało emisji CO2 a nie mało węgla w energetyce. Jeżeli umiemy obniżyć emisje CO2 z węgla to musimy to robić - podkreśla Jerzy Buzek.



Przypomina przy tym, że Polska jest jednym z najbardziej niezależnych państw w UE jeśli chodzi o produkcję energii elektrycznej. Zawdzięcza to dużym zasobom węgla kamiennego i brunatnego.

> POWRÓT DO KATALOGU

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.