Cyfryzacja w gospodarce i administracji

Marta Witkowska (dlahandlu.pl)
Fot. Fotolia

O rozwoju informacyjnego społeczeństwa, realizacji projektów cyfrowych i rozwiązaniach technologicznych rozmawiali paneliści w trakcie dyskusji "Cyfryzacja w gospodarce i administracji", która odbyła się podczas VI edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

ZOBACZ MATERIAŁY WIDEO

Uczestnicy dyskusji rozpoczęli debatę od oceny aktualnego stanu cyfryzacji państwa. Większość z nich dostrzega zmiany, jakie dokonały się w tym zakresie w ostatnich latach, ale i przyznaje iż są obszary, w których bardzo wiele jest jeszcze do zrobienia.

GALERIA (13 zdjęć)



– Miliony Polaków to wciąż osoby wykluczone cyfrowo. Brakuje spójności i konsekwencji w działaniach rządu. Potrzeba rzetelnej oceny sytuacji – mówił Wojciech Cellary, kierownik Katedry Technologii Informacyjnych, Wydział Informatyki i Gospodarki Elektronicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.



Rafał Trzaskowski, minister administracji i cyfryzacji, podkreślił jak ważne są w tej debacie kryteria oceny. – Do kogo mamy się porównywać? Ocena naszych działań nie może być jednoznaczna. Z jednej strony internet szerokopasmowy w Polsce jest lepiej rozwinięty niż we Włoszech. Mamy telewizję cyfrową, zinformatyzowany ZUS, w moim resorcie wszystko załatwiamy drogą elektroniczną. Z drugiej - wiele projektów wciąż jest w trakcie realizacji. Ministerstwo cyfryzacji powstało dwa lata temu, największym wyzwaniem tego resortu jest koordynacja działań. Do tego powołany został Komitet ds. Cyfryzacji, który zatwierdza projekty. Dokładamy starań, aby działania były spójne, aby był jasny system weryfikacji. Naszym zadaniem jest poprawianie tego, co da się poprawić. I to się udaje. Spójrzmy na formularze podatkowe, ułatwienie pracy ministerstwa sprawiedliwości (KRS, księgi wieczyste). Nie wszędzie rozbiliśmy się o ścianę. A jeśli się to zdarzyło – wyciągamy wnioski – mówił minister.



Rolą MAC jest usuwanie barier w rozwoju gospodarki elektronicznej. - Chodzi o bariery prawne, infrastrukturalne (związane z dostępem do sieci) czy mentalnościowe (związane z rozwojem umiejętności cyfrowych). Ale naszym priorytetem jest też ułatwianie obywatelom kontaktu z administracją m.in. poprzez wspieranie rozwoju e-usług. Program Operacyjny Polska Cyfrowa jest wyjątkowy w skali europejskiej. To środek wiodący do celu, którym jest podniesienie konkurencyjności gospodarki. Rozmawiamy z przedsiębiorcami, zrewidowaliśmy formę współpracy z interesariuszami – zapewnił Rafał Trzaskowski.



- W nowej ustawie o informatyzacji została powołana Rada ds. Cyfryzacji, w skład której wchodzą przedstawiciele rządu, przedsiębiorcy, eksperci IT, przedstawiciele środowisk naukowych oraz organizacji społecznych. Decyzje będą podejmowane w oparciu o trzy etapy: orientacji, konfliktu i wyłonienia rozwiązań - po to żebyśmy byli w stanie usłyszeć wszystkie głosy. To forum oparte o zasady współpracy, zaangażowania i partycypacji. Nie wpadajmy w czarnowidztwo, że nic się nie udało. W ciągu 10 ostatnich lat sytuacja się zmieniła. Trzeba poprawić ePUAP, profil zaufany – na tym się skupiamy – dodał szef MAC.



11 maja weszły w życie ważne zapisy nowelizacji ustawy o informatyzacji, które ułatwią obywatelom załatwianie urzędowych spraw drogą elektroniczną. Co się zmieni? - Po pierwsze, z drogi elektronicznej nie zawrócimy na papier. Po drugie, nowe przepisy wspierają rozwój e-usług dla obywateli. Usługi, które można załatwić drogą elektroniczną, mają być udostępniane przez urzędy na ePUAP. Równocześnie obywatelowi łatwiej będzie złożyć e-pismo - urzędy mają udostępnić elektroniczne skrzynki podawcze – ESP, czyli miejsca do przyjmowania e-korespondencji. Taka korespondencja odbywa się przy użyciu podpisu potwierdzonego profilem zaufanym albo bezpiecznym podpisem elektronicznym kwalifikowanym certyfikatem – mówił Rafał Trzaskowski.



Minister zapewnił również, że resort będzie dalej pracował nad takimi zagadnieniami jak ochrona danych osobowych, rozporządzenie o ochronie konsumentów, pakiet telekomunikacyjny, spory w internecie, bezpieczeństwo i neutralność sieci.



Iwona Wendel, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, odpowiedzialna za Program Operacyjny Polska Cyfrowa 2014-2020 podkreśliła wagę efektywności poszczególnych inwestycji.



- To odważne słowa, ale uważam że nie ma potrzeby, aby móc wszystko załatwić drogą elektroniczną. Trzeba to robić efektywnie. W tym roku PIT-y przez internet złożyło 5 mln obywateli. W sumie e-drogą złożono ponad 17 mln formularzy podatkowych, co daje 600 mln oszczędności po stronie podatników i administracji. Według naszych szacunków w 2020 ta kwota urośnie do 1,2 mld zł. Monitorujemy nasze inwestycje. Projekty 7 osi, programy operacyjne, również na poziomie regionalnym, to olbrzymia praca. Wszystko jest procesem, trwa. A środki zawsze są ograniczone – mówiła Iwona Wendel.



Wiceminister w resorcie infrastruktury przedstawiła najbliższe plany inwestycyjne w ramach POPC. - Sieć szkieletowo-dystrybucyjna powstanie do końca 2015, potem rozpoczniemy pracę nad siecią dostępową. Cała alokacja z 1 osi zostanie jej poświęcona. Chcemy dedykować te środki do środowiska operatorów telekomunikacyjnych, które potrafi nam pomóc w realizacji celu, jakim jest zapewnienie dostępu do sieci internetu szerokopasmowego dla całej Polski do końca 2020 roku (szybkość internetu min. 30 Mb/s). Trwa dyskusja jak to robić, mamy obwarowania KE, wiemy co zakłada program. Liczymy na wsparcie finansowe strony prywatnej, jeśli będzie taka potrzeba. 2 oś priorytetowa to usługi, otwieranie zasobów. Dokańczamy to, co zostało już rozpoczęte. W drugiej kolejności będziemy dokładać kolejne obszary – wyjaśniła Iwona Wendel.



Czy prywatni operatorzy dołożą się do inwestycji? Piotr Muszyński, wiceprezes zarządu ds. operacyjnych w Orange Polska SA zapewnił, że jego spółka będzie inwestować jeśli będzie to uzasadnione ekonomicznie.



- Potrzeba harmonijnego zaangażowania karteli prywatnych i państwa, bo nadal 7 mln obywateli jest wykluczonych cyfrowo. Orange będzie inwestować tam, gdzie inwestycje komercyjne są nieuchronne. Wydaliśmy już bardzo dużo i optujemy za modelem zrównoważonego inwestowania, które opłaca się prywatnym przedsiębiorcom – mówił podczas panelu.



Wiceprezes Orange SA zwrócił również uwagę na to, co z punktu widzenia użytkowników jest kluczową usługą w sieci. - Popyt kreuje konieczność podaży usług. Dla obywatela który funkcjonuje w środowisku internetu, ważne są platformy komunikacyjne. Dzięki nim kreujemy potencjalny przyrost danych w sieci. Ten świat technologii materialnej musimy obsłużyć w naszej infrastrukturze. Tu, gdzie stwarzamy wartość dodaną, nie możemy przerwać łańcucha wartości – mówił podczas panelu.



Krzysztof Sągolewski, dyrektor ds. rozwiązań operatorskich, Huawei Polska Sp. z o.o. -nawiązał do wypowiedzi wiceminister Iwony Wendel. – Efektywność jest konieczna przy projektowaniu infrastruktury. Jeśli infrastruktura będzie słaba, to wszelkie usługi czy aplikacje będą mało efektywne. Kluczowe jest wdrożenie odpowiednich rozwiązań technicznych. A rozwiązania radiowe? Teraz na świecie jest 200 sieci LTE, w następnych latach będzie ich 2-3 razy więcej. Jednak budowanie samej sieci radiowej nie ma sensu. Trzeba pamiętać o efektywności sieci szerokopasmowej, to pokazują wszystkie projekty. Ale nie ma jednego rozwiązania technologicznego, jest miks technologii. Wszędzie operator, jako ten który ma doświadczenie, jest partnerem dla państwa, rządu – podkreślił Krzysztof Sągolewski.



Zdaniem Krzysztofa Króla, doradcy prezydenta RP, wiceprezesa Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji należy pochylić się nad zagadnieniem inwestowania w kontent. - Miejsce na legalne usługi komercyjne jest ogromne. Zyskowność takich inwestycji to uzasadnienie budowy infrastruktury. Ludzie zapłacą za rozrywkę w internecie – mówił.



Jan Karasek, dyrektor w Firmie Doradczej KPMG w Polsce - nawiązał do wypowiedzi przedmówcy: - Z badania dojrzałości społecznej w obszarze cyfrowym wynika, że społeczeństwa zachodnie są w stanie zapłacić za lepszą jakość, szybkość. W Polsce internauci mogą zapłacić za unikalną treść. To pokazuje, że bardzo trudno będzie zmienić przyzwyczajenia wyniesione z pierwszych faz rozwoju internetu, gdy praktycznie cała treść była bezpłatna.



Ryszard Hordyński z A.T. Kearney zauważył, że Europejska Agenda Cyfrowa jest zbyt ogólnym dokumentem. - Łatwo powiedzieć, co należy zrobić, ale przecież nie wszyscy startują z tego samego pułapu. Kolejną kwestią nad którą warto się pochylić jest technologia LTE, która za kilka lat będzie wchodziła do naszych mieszkań, biur. Czy może zastąpić białe plamy, czyli obszary bez dostępu do szerokopasmowego internetu? – zastanawiał się ekspert.



Zdaniem Dariusza Bogdana, podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, trzeba popularyzować usługi wśród obywateli. - CEIDG to jedna z nich, ale są i inne. Niestety nie korzystają z nich odbiorcy. Pomysł połączenia ministerstw administracji i cyfryzacji uważam za bardzo dobry. Coraz więcej spraw będziemy załatwiać online i administracja musi za tym podążać. Rynek sam musi dostarczać modele biznesowe w internecie. Nie będzie wtedy korupcji, nie będziemy przeznaczać na to pieniędzy publicznych. Administrację trzeba uporządkować, podchodzić do niej jak do każdego innego biznesu. Takie podejście pozwoli na to, abyśmy byli bardziej dojrzali i mogli w sposób odpowiedzialny budować informatyzację państwa – argumentował wiceminister. Dodał również, jak ważna jest standaryzacja działań, także na poziomie lokalnym. - Teraz usługę może udostępnić ten, kto jest inwestorem. Trzeba ujednolić ten proces – dodał.



Michał Jaworski, dyrektor ds. strategii technologicznej, Microsoft Sp. z o.o., nawiązał do wystąpienia ministra Rafała Trzaskowskiego. – Koordynacja działań z MAC jest nie lada wyzwaniem. Można to robić drogą polityczną, poprzez nakazywanie. Można drogą formalną poprzez ustawy, Komitet ds. Cyfryzacji. Część finansowa czyli POPC– 2 oś to 1 mld euro na 7 lat dla centralnej administracji. Sposób techniczny to z kolei krajowe monitory operacyjności. Takie są możliwości koordynacji, ale to trudne zadanie. Administracja wydaje 4 mld zł rocznie, a 40 mld zł wart jest cały rynek informatyczny w Polsce. Zgadzam się więc ze stwierdzeniem, że najważniejsza jest efektywność inwestycji w tym obszarze – powiedział Jaworski.



W odpowiedzi szef resortu administracji i cyfryzacji dodał, że równie ważna przy realizacji projektów jest jasna perspektywa finansowa. - Selekcja projektów podlega rygorystycznym kryteriom. Zielone światło dostaną te, których czas realizacji nie przekroczy 36 miesięcy. Odpadają projekty bardzo drogie i kosztowne także w utrzymaniu. Kolejnym kryterium jest wiarygodność interesariuszy. Jeszcze raz podkreślę, że w internecie muszą być kluczowe usługi, ale nie wszystko. Komitet cyfryzacji będzie bezwzględny, zaś rynek i państwo nie mogą się wzajemnie oszukiwać. Traktowanie administracji jako biznesu dobrze brzmi, ale nie zawsze jest wykonalne. Najbardziej delikatne projekty będzie realizować państwo. Mamy podejście pragmatyczne, obywatel musi odczuć szybko różnicę – dodał Rafał Trzaskowski.



Wojciech Cellary zwrócił uwagę na kwestię edukacji, szczególnie starszej części społeczeństwa. -Ludzie wciąż nie ufają drodze elektronicznej, ale trudno ich za to winić. Do internetu zachęcił starszą grupę osób serwis Nasza Klasa. Administracja nie potrafiła jednak wykorzystać tego entuzjazmu. Obywatele będą się uczyć internetu. Np. KRS – przedsiębiorcy zaczęli zakładać działalność w sieci, gdy im to umożliwiono. Rząd musi tworzyć dobre usługi.



Ryszard Hordyński dodał, że wbrew pozorom to nie brak dostępu jest kluczowym czynnikiem nieposiadania internetu w wielu gospodarstwach domowych. – Na pierwszym miejscu ankietowani w badaniu GUS-u wskazali, że w ogóle nie widzą potrzeby posiadania dostępu do sieci. Trzeba edukować i wspierać te osoby, które obecnie nie chcą korzystać z internetu - mówił

.

– Trzeba również wskazać korzyści wynikające z posiadania dostępu, bo wiele usług całkowicie przenosi się do sieci (szukanie pracy, kupno mieszkania) – wtórował Krzysztof Król. Wskazał, że roczne utrzymanie ePUAP kosztuje 17 mln zł, a skorzystało z niego jedynie 11 tys. interesantów. - To mało, dlatego trzeba społeczeństwo edukować. Trzeba również wzmocnić przepustowość - m.in. szkoły potrzebują szybszego internetu – dodał panelista.



Dariusz Bogdan zaznaczył, że ważny nie jest szybki efekt, ale wysoka jakość usług. – Nie powinniśmy się zastanawiać nad tym co uda się załatwić w sieci, ale gdzie taka usługa jest dostępna. Tylko tak można sprawdzić wolumen osób uczestniczących w gospodarce elektronicznej. Trzeba ją budować konsekwentnie i od nowa. To jedyna droga, która jest w stanie zmienić naszą rzeczywistość – podsumował dyskusję wiceminister gospodarki.

> POWRÓT DO KATALOGU


WIDEO


PREZENTACJE

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.