Promocja innowacyjności – potrzeba czy konieczność?

wnp.pl (Paweł Szygulski)
Fot. PTWP

Podnoszenie poziomu innowacyjności w Polsce wymaga zmian w systemie edukacyjnym oraz modyfikacji przekazu medialnego - to jedna z konkluzji dyskusji "Promocja innowacyjności - potrzeba czy konieczność?", która odbyła się w czwartek 8 maja w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Dyskusję rozpoczęła Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji rozwoju Przedsiębiorczości. Na wstępie podkreśliła, że PARP jest zrzeszona w TAFTIE, czyli w Europejskiej Sieci Agencji Innowacyjności.

GALERIA (10 zdjęć)



- W tym roku mamy, jako PARP, zaszczyt przewodniczyć TAFTIE, w związku z cym organizujemy szereg spotkań eksperckich poświęconych innowacyjności - wyjaśniła prezes PARP. - Europejski Kongres Gospodarczy jest znakomitym miejscem dla rozmów o innowacyjności. W Polsce, a może i w Europie, nie da się znaleźć drugiego wydarzenia, które skupiałoby taką liczbę osób związanych z biznesem i jednocześnie składało się z tak wielu dyskusji na temat polskiej i światowej gospodarki.



Bożena Lublińska-Kasprzak wskazała na pozytywne zmiany w dziedzinie innowacyjności, które zaszły w Polsce w ostatnich latach.



- Dobrym przykładem jest tu dziedzina badań i rozwoju. Między 2008 a 2012 rokiem Polska zwiększyła tu nakłady z 0,6 proc. PKB do 0,9 proc. PKB. Skalę zmiany jeszcze lepiej obrazują kwoty pieniężne. W 2012 roku Polska wydała na badania i rozwój 14 mld złotych, co stanowiło podwojenie sumy z 2008 roku. Oczywiście to nie jest jeszcze wystarczający poziom nakładów, jeśli porównujemy się do wielu innych krajów Europy, ale na pewno zrobiliśmy duży postęp - oceniła szefowa PARP.



Zaznaczyła przy tym, że PARP promowanie innowacyjności zaczyna przede wszystkim od wdrażania innowacyjnych rozwiązań we własnej organizacji.



- Jako PARP nie możemy promować innowacji, jeśli sami ich nie wdrażamy. Musimy być innowacyjni i przez ostatnich kilka lat wdrożyliśmy wiele innowacyjnych procesów z bardzo pozytywnym, jak sądzę skutkiem. Jesteśmy dzięki temu efektywniejsi i lepiej rozwijamy współpracę z innymi instytucjami oraz przede wszystkim z przedsiębiorstwami, czyli naszymi głównymi klientami - podkreśliła Bożena Lublińska-Kasprzak.



Pozostali dyskutanci zwracali uwagę przede wszystkim na potrzebę rozbudzenia ducha innowacyjności w społeczeństwie.



- Wątpię, żebyśmy byli w stanie wynaleźć nowe źródła innowacji. Tak naprawdę ona zawsze zaczyna się w ludzkim umyśle. To jest niezmienne od lat. Za to na pewno należy zastanawiać się nad tym, jak rządy mogą wspierać innowacje w społeczeństwie i gospodarce. I jest to trudne pytanie - ocenił Borys Czerniejewski, ekspert Instytutu Mikromakro, prezes zarządu IPM Sp. z o.o.



- Na pewno rząd powinien zapewniać odpowiednią infrastrukturę dla innowacji, edukować społeczeństwo na temat innowacji oraz być najlepszym przykładem stosowania innowacji w praktyce. Dodałbym do tego jeszcze jeden czynnik, którym powinno być finansowanie innowacji - stwierdził Czerniejewski.



Na bardzo duże znaczenie edukacji zwróciła także uwagę Ewa Gołębiowska, dyrektor Zamku Cieszyn.



- Co zrobić, by poprawić innowacyjność? Trzeba zacząć od poprawy systemu edukacji. Obecnie opiera się on na poszukiwaniu gotowych odpowiedzi. Na każdym etapie edukacji mamy testy, które polegają na udzielaniu jedynie właściwych odpowiedzi. Tymczasem powinniśmy zrobić także miejsce na stawianie otwartych pytań - stwierdziła Ewa Gołębiowska.



- Innowacyjność zaczyna się w dzieciństwie. Siłą napędowa dla innowacji jest wiara czy też świadomość, że świat może być lepszy, że możemy poprawić nasze życie. Kolejnym czynnikiem jest odwaga. Musimy ją mieć, by stawiać pytania i podejmować ryzyko ewentualnej porażki. Potrzebna jest też cierpliwość, by mieć czas na zastanawianie się nad jakimś zagadnieniem i podejmowanie kolejnych prób jego rozwiązania - dodała.



Na fakt, że innowacyjność jest typowa przede wszystkim dla dzieci, wskazał również Robert Firmhofer, dyrektor Centrum Nauki Kopernik..



- Najbardziej innowacyjnymi ludźmi na świecie są sześciolatki. Na każdym kontynencie i w każdej kulturze. Potem muszą jednak stawać się coraz bardziej efektywne, a powtarzanie ciągle jakichś doświadczeń nie jest najbardziej efektywnym sposobem na życie. Poza tym idą do szkoły, gdzie na pytania odpowiada się gotowymi odpowiedziami. Tak to jest, że kultura dorosłości jest bardzo daleka od ducha innowacyjności. Musimy się więc starać odkrywać tego ducha na nowo - stwierdził Robert Firmhoher.



Tutaj bardzo ważną role powinny odgrywać media. Jak na razie ich praktyka w Polsce jest jednak zupełnie inna.



- W programach czterech głównych stacji telewizyjnych w Polsce brakuje tematyki poświęconej nauce, technologii i innowacjom. Jeśli więc mówimy o promocji innowacyjności i zasypywaniu luki między tymi, którzy myślą o innowacjach i tymi, których one w ogóle nie obchodzą, powinniśmy zacząć to zmieniać. Musimy rozmawiać o tych tematach, zacząć robić cokolwiek, by zmienić tę sytuację - zaapelował Radek Brzózka, dziennikarz TVP1, autor telewizyjnych programów popularno-naukowych.

> POWRÓT DO KATALOGU

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.