Przemysł i drewno

Roman Wieczorkiewicz, portalspożywczy.pl
fot. Fotolia

Drewno jest surowcem strategicznym, w pełni odnawialnym. Przemysł drzewny i meblarski dają pracę 375 tysiącom ludzi w Polsce.

Uczestnicy panelu "Przemysł i Drewno" podczas VI Europejskiego Kongresu Gospodarczego zastanawiali się jaka przyszłość czeka przemysł drzewny, jakie są zagrożenia i szanse przed nim stojące. Panel otworzył Władysław Strykowski, dyrektor Instytutu Technologii Drewna. Mówił, że drewno jest ważnym surowcem i obecnie przeżywa prawdziwy renesans. Uważa, że takie renesanse będą cykliczne, ale nie jest to jeszcze jasne dla wszystkich, gdyż w wielu programach rozwojowych jest pomijane.

GALERIA (11 zdjęć)



- Do dziś nie ma strategii wykorzystania drewna jak to ma miejsce w przypadku węgla czy stali - ubolewał dyrektor Strykowski. Zwrócił uwagę, że tegoroczny Europejski Kongres Gospodarczy przebiega pod hasłem restrukturyzacji przemysłu.



W jego opinii przemysł drzewny także wymaga restrukturyzacji, ale nie rozumianej jako likwidacja, a rozwój. Ubolewał, że znaczna część polskiego przemysłu jest zarządzana z poza granic naszego państwa, co wynika ze zmian własnościowych jakie miały miejsce w ostatnich 25 latach. - Na szczęście polski przemysł drzewny pozostał głównie w polskich rękach. W ostatnich latach polska gospodarka oparta na drewnie ma znaczne sukcesy i znaczny wkład w ogólną gospodarkę kraju - mówił Władysław Strykowski. Zauważył także, że chociaż pozycja polskiego przemysłu drzewnego jest znacząca w skali Europy, to w skali świata już nie. Krzysztof Zaręba z Ministerstwa Gospodarki omówił ewolucję polskiej polityki gospodarczej. Podkreślił, że przemysł jest nosicielem innowacji. Polska wchodząc do Unii Europejskiej miała polityki sektorowe dla każdej gałęzi przemysłu. Komisja Europejska uznała, że takie pojęcie jest anachroniczne i mówiła tylko o polityce horyzontalnej. Wraz z kryzysem gospodarczym nastąpił powrót do polityki sektorowej.



- Obecnie możemy mówić o nowej polityce przemysłowej. Wyczerpują się nasze dotychczasowe przewagi konkurencyjne jak tania siła robocza, dobry stosunek jakości do ceny czy położenie geograficzne. Trzeba przejść dalej i mówić o gospodarce opartej na wiedzy i jakości myśli technicznej, na jakości kadr, czyli stawiać na kapitał ludzki - mówił Krzysztof Zaręba. Podkreślił, że te zmiany nie ominą przemysły drzewnego i zachęcał do stworzenia sektorowych programów opartych na drewnie. Kondycję surowca dla przemysłu drzewnego, czyli lasów i gospodarki pozyskania drewna omówił Krzysztof Janeczko, zastępca dyrektora generalnego ds. ekonomicznych Lasów Państwowych. Swoje wystąpienie zaczął od stwierdzenia, że lasów przybywa. Obecnie 29,3 proc. powierzchni Polski pokrywają lasy, gdy w 1946 roku było to 20,8 proc. Polska zbliża się pod tym względem do średniej europejskiej, która wynosi 32 proc. powierzchni kraju.



- Rośnie także zasobność lasów, która teraz wynosi 2,3 miliarda metrów sześciennych drewna, z czego 1,9 mld metrów sześciennych należy do Lasów Państwowych. Polska ma duże zasoby drzewne. W Unii Europejskiej pod tym względem zajmujemy czwarte miejsce - mówił Krzysztof Janeczko.



Zaznaczył, że Polska prowadzi bardzo rozsądną politykę pozyskiwania drewna, gdyż pozyskuje zaledwie 60 proc. rocznego przyrostu, gdy średnia europejska to 70 proc. a są kraje jak np. Austria, które pozyskują blisko 100 proc. rocznego przyrostu. Mimo odpowiedzialnej polityki w ciągu 20 lat zwiększono w naszym kraju pozyskanie surowca drzewnego o 100 proc. i obecnie pozyskuje się 37,4 mld metrów sześciennych. Podkreślił zróżnicowane funkcje lasów, gdyż mają funkcję ekologiczną - pochłaniają najwięcej dwutlenku węgla, społeczną oraz produkcyjną.



- Lasy są niesłychanie ważne dla gospodarki. Same Lasy Państwowe zatrudniają 25 tysięcy osób, sektor usług leśnych - około 50 tysięcy osób, a sektor przemysłu drzewnego aż 300 tysięcy osób, co łącznie daje 375 tysięcy osób - mówił dyrektor Janeczko. Piotr Gołos, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych Instytutu Badawczego Leśnictwa, skupił się na zagadnieniu czy sektor leśny w Europie może być konkurencyjny w skali globalnej. Omówił trzy regiony i różne podejście do lasów, w tym gospodarowania nimi. W pierwszym regionie, obejmującym Unię Europejską, USA i Kanadę najważniejsze są funkcję społeczna i środowiskowa, natomiast funkcja gospodarcza jest niejako wtórna. Z kolei w regionie azjatyckim obejmującym Rosję oraz wszystkie państwa Azji bez Japonii proporcje są odwrotne. Dominuje funkcja gospodarcza, a społeczna i środowiskowa są drugorzędne. W regionie Ameryki Południowej funkcja gospodarcza dominuje, a pozostałe dwie mają znaczenie marginalne.



- Mimo różnic pomiędzy największymi producentami drewna europejski przemysł drzewny ma szansę być konkurencyjny na rynku światowym. Europejskie drewno jest doskonałej jakości, jest pozyskiwane w nowoczesny i zrównoważony sposób oraz jest wsparte długo terminową strategią rozwoju - powiedział Piotr Gołos. Biznesowy punkt widzenia przedstawił Robert Motała, prezes Stora Enso Wood Products sp. zo.o. Jego zdaniem konieczne jest zwiększenie pozyskiwania drewna, gdyż uchroni to zasoby leśne przed starzeniem. Europa ma 6 proc. światowych zasobów drewna, a Polska ma 7 proc. zasobów europejskich. Ponadto zauważa, że pozyskanie 100 metrów sześciennych w skali roku daje jedno miejsce pracy.



- Strategia globalna Stora Enso oparta jest na trzech obszarach założeniach zrównoważonego rozwoju: środowisko i efektywność, lasy i użytkowanie gruntów oraz ludzie i etyka. Przetrwają tylko firmy innowacyjne i efektywne - podkreślał Robert Motała. Kondycję polskiego przemysłu meblarskiego, głównego odbiorcy polskiego surowca drzewnego przedstawił Marek Adamowicz, dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. - Polski przemysł drzewny to przemysł klasyczny o ogromnej tradycji. Jest często niedoceniany, ale świetnie sobie radzi. Polski sektor meblarski rozwija się prawie dwa razy szybciej niż PKB kraju. W tym roku wartość sprzedaży całego sektora przekroczy 30 mld złotych - mówił Marek Adamowicz. Zauważył także, że Polska ma 8 miejsce na świecie pod względem sprzedaży mebli. Pokreślił również, że obok sukcesów, polski sektor meblarski musi uważać na szereg zagrożeń. Przede wszystkim przemysł meblarski wymaga modernizacji.



W opinii dyrektora Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, staliśmy się super podwykonawcą. - Wykonujemy meble na cały świat, ale sprzedawane są one pod innymi markami, co wiąże się z niższymi marżami. Ponadto firmy nie nadążając z realizacją zamówień przestały się rozwijać technologicznie - powiedział dyrektor Adamowicz. Teraz czas na unowocześnienie i promocję własnej marki, jednak potrzebne są na to dodatkowe środki. Stanisław Gorczyca, senator RP, zastępca przewodniczącego Komisji Środowiska, mówił, że rośnie znaczenie drewna jako surowca energetycznego. Wynika to z polityki Unii Europejskiej, która kładzie coraz większy nacisk na odnawialne źródła energii. Zaznaczył, że Polska do 2020 roku musi wytwarzać 15 proc. energii ze źródeł odnawialnych. Powstała na tym tle pewna patologia, gdyż koncerny energetyczne wykupywały pełnowartościowe drewno na aukcjach, przez co zawyżały jego cenę, która stawała się za wysoka np. dla przemysłu meblarskiego. - Obecnie ministerstwo gospodarki wydało rozporządzenie, w myśl którego energia z drewna pełnowartościowego nie jest już zaliczana do odnawialnych źródeł energii i w związku z tym nie można już uzyskać tzw. zielonych certyfikatów, a w konsekwencji uzyskać wsparcia finansowego - powiedział senator Gorczyca.

> POWRÓT DO KATALOGU

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.