Inteligentne miasto – definicja, wizja, realizacja

PortalSamorządowy.pl
Fot. PTWP

- Tworzenie inteligentnego miasta polega na zmianie świadomości samorządów, organizacji pozarządowych i mieszkańców - mówi Marcin Ratkiewicz, dyrektor Rozwoju Produktów i Usług w Orange Polska.

- Miasto nowoczesne różni się od normalnego skalą i możliwościami technologicznymi. Jednak trzeba pamiętać, że wspólny mianownik tych miast pozostał taki sam, czyli ludzie – mówi Marcin Ratkiewicz, dyrektor Rozwoju Produktów i Usług w Orange Polska. - Żeby miasto żyło i się rozwijało, potrzeby ludzi muszą być zaspokajane.

GALERIA (13 zdjęć)



Jak wyjaśnia, inteligentne miasto powinno zaspokajać potrzeby mieszkańców tak, by cała wspólnota mogła się rozwijać. Jak do tego doprowadzić?



- Trzeba pamiętać, że smart city to nie jest rewolucja, tylko ewolucja do miast nowoczesnych. Polegać musi na tworzeniu świadomości samorządów, organizacji pozarządowych i mieszkańców – mówi Marcin Ratkiewicz.



Wizja smart city opierać się musi na trzech krokach.



– Na tworzeniu przestrzeni miejskiej, infrastruktury, a przede wszystkim na zaangażowaniu się mieszkańców – wymienia Krzysztof Kardaś, dyrektor Biura Integracji Systemów.



Nie można tworzyć inteligentnego miasta bez świadomego społeczeństwa.



- Należy korzystać z tego, co dają nam rozwijające się technologie, ale musi to wynikać z potrzeby poprawy jakości życia mieszkańców czy zwiększania efektywności zarządzania, a nie z fascynacji nowoczesnymi gadżetami. Należy pamiętać o tym, dla kogo wprowadza się innowacje - mówi Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic.



Często nowoczesne technologie mogą stanowić barierę - chociażby dla ludzi starszych.



- Musimy dostosowywać technologiczne nowinki do mieszkańców - tłumaczy Zbigniew Michniowski, wiceprezydent Bielska-Białej.



Według niego podstawą tworzenia inteligentnych miast jest przede wszystkim edukacja społeczeństwa.



- Społeczeństwo tworzy barierę. Jeśli nie połączymy tworzenia infrastruktury z uświadamianiem społeczeństwa, nie będziemy mieli inteligentnego miasta – wyjaśnia.



Jak dodaje, XVIII i XIX wiek to były czasy gwałtownego rozwoju miast. Tylko one były tworzone na inne czasy.



- Teraz musimy wcisnąć inteligentne technologie do wytworzonych starych systemów, w jakich wyrosły nasze miasta – informuje Michniowski.



Aby to zrobić, potrzebne są odpowiednie narzędzia.



- Ważne jest pozyskiwanie, zarządzanie, selekcjonowanie i oświecone wykorzystywanie informacji, czyli wychodzenia troszkę naprzód w stosunku do reakcji mieszkańców i planowanie – wyjaśnia Anna Dąbrowska, prezes Fundacji Centrum Analiz Transportowych i Infrastrukturalnych.



Trzeba zastanowić się, jak zebrać te informacje, jak je połączyć i jak je wykorzystać.



- Jak już zbierzemy takie informacje, będzie można zdecydować, jakie potrzeby mają mieszkańcy i z czym związana będzie nowa inwestycja, np. transportowa czy przemysłowa – informuje Dąbrowska.



Właśnie dzięki takiemu systemowi zarządzania danymi miasto – jak dodaje Jacek Żakowski, komentator tygodnika "Polityka" - mogłoby się lepiej rozwijać.



- Wyciągnięcie wniosków z bazy danych, jakimi się dysponuje, przyczynia się do właściwego, inteligentnego zarządzania miastem i stwarzania odpowiednich warunków do życia – tłumaczy David Burrows – dyrektor ds. Sektora Rządowego na Europę, Środkowy Wschód i Afrykę, Microsoft Corporation.



Innym narzędziem w dążeniu do inteligentnego miasta jest planowanie.



- Długofalowe planowanie przygotowuje się z uwzględnieniem nowoczesnych technologii i tego, co jest przewidywane w tych technologiach. Miasto nie może tylko ułatwiać wszystkiego jednostką, musi także stawiać granice do ich pokonania – mówi Ewa Wolniewicz-Warska, Country Sales Manager, Kapsch Telematic Services.



Takie narzędzia jak informacja i planowanie w głównej mierze mają samorządy. Więc to na ich barkach spoczywa największy ciężar wdrażania inteligentnych technologii.



- Najlepszą drogą we wdrażaniu inteligentnych technologii jest patrzenie na zewnątrz, korzystanie z doświadczenia innych – informuje Kardaś.



Jak wyjaśnia, najlepszą formą byłby spójny dokument, który zawierałby wszystkie plany udanego lub nie wdrażania technologii zebranych od miast, tak jak jest to na przykład w przypadku projektów unijnych, bo rozwój inteligentnych technologii jest bardzo trudny.



Samorząd nie zawsze ma odpowiednie kompetencje technologiczne do wdrażania innowacji.



- Nie musi ich mieć – wyjaśnia Marcin Ratkiewicz. - Tu pojawia się kwestia partnerstwa. To nie samorząd musi być kompetentny, ale partnerzy, którzy mają mu w tym unowocześnianiu pomóc - dodaje.

> POWRÓT DO KATALOGU

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.