Polacy w globalnych strukturach biznesowych i administracyjnych

pulsHr.pl (Jolanta Miśków)
Fot. PulsHr.pl

Nie jest rzadkością, że kluczowe stanowiska w zagranicznych firmach zajmują polscy menedżerowie. Nie jest to jednak również normą. Co decyduje o być albo nie być Polaków na szczytach korporacyjnych hierarchii?

ZOBACZ MATERIAŁY WIDEO

- Polska miała ten polityczny sukces czy dobry czas, że byliśmy pierwszym krajem z Europy Wschodniej, wstępującym w szeregi europejskich gospodarek komercyjnych. To troszeczkę zaprocentowało i nadal procentuje tym, że Polacy są postrzegani przez korporacje jako ci, którzy znają rynki wschodzące. I to jest pierwszy aspekt, który w dużej mierze nam pomaga - mówi Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO w regionie EMEA i wiceprezes ABSL.

GALERIA (10 zdjęć)



- Po drugie, w ostatnich pięciu latach Polska była faktycznie zieloną wyspą, na której gospodarka rośnie, kiedy inne stoją. Firmy, które u nas zainwestowały widzą, że działy w naszym kraju się powiększają, podczas gdy na zachodzie nie tylko się nie rozrastają, ale i kurczą. I to są dwa elementy zewnętrzne, które pomagają nam w ostatnich latach najbardziej - dodaje.



Z tym, że Polska jest postrzegana jako centrum silnego biznesu zgadza się Paweł Smoleń, prezydent Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego (EURACOAL). Podkreśla jednak, że najważniejsze są kompetencje.



- Jeśli reprezentujesz silną branżę - w moim przypadku jest to górnictwo - to nie ma już pytania o to, jaki masz paszport, jakiej jesteś narodowości, tylko czy jesteś dobry - mówi.



- Pamiętajmy o jednym - jesteśmy w XXI w. i w biznesie nie ma szans na to, żeby jakakolwiek zagraniczna firma przekazała prowadzenie biznesu na poziomie menedżerskim danej osobie, tylko dlatego, że pochodzi z kraju X i Y - podkreśla Roman Wieczorek, wiceprezes wykonawczy Skanska AB Stokholm.



Beata Stelmach przypomina, że jeszcze w latach 90., kiedy zagraniczna firma inwestowała w Polsce, w ślad za nią przyjeżdżał menedżer, który miał nią zarządzać. Dostawał wówczas za to specjalny dodatek do pensji.



- Dziś inwestorzy zatrudniają menedżerów lokalnych, którzy są dobrze przygotowani i mogą reprezentować korporacje na takim poziomie, jakiego ona od nich oczekuje - dodaje Beata Stelmach.



O tym, co powinno być mocną stroną Polaków w międzynarodowych korporacjach, a co jest barierą w ich awansie: czytaj więcej w serwisie www.pulsHr.pl

> POWRÓT DO KATALOGU


WIDEO

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.